Jakiś czas temu opublikowałem wpis Zrób sobie pracę w grupach (1/2) – Zasady, w którym przedstawiałem pięć punktów scenariusza lekcji do zrobienia jako praca grupowa. Pisałem, że dbamy w ten sposób o wiele różnych rzeczy, a dodatkowo „przemycamy” naukę kilku ważnych umiejętności. Ten post jest o tym co w tym wszystkim fajne i najważniejsze. Oto moje komentarze do umieszczonej w tamtym poście instrukcji:
1. Losowanie grup
Uczniów możemy podzielić na wiele sposobów, jednak ze względu na konkursowość całej zabawy najlepsze jest losowanie. Umawiamy się przy tym, że pierwsza osoba w grupie będzie kapitanem. Kilka lat temu używałem losującego automatu zrobionego w Excelu. Odpalałem go na lekcji załatwiając przy okazji STEAM-owe elementy (zawsze znalazł się ktoś, kto dopytywał jak to działa, a cała klasa uczyła się trochę więcej). Dziś można użyć Chata GPT, który zrobi ładne tabelki w parę sekund, a my załatwimy w ten sposób dokładnie to samo (trzeba jednak pamiętać o ochronie danych, dlatego musimy mieć zgody). Jeżeli mamy czas, możemy użyć też tradycyjnych karteczek z imionami. Daje to możliwość zabawy, nawiązania kontaktu i trochę lepszego poznania naszych uczniów.
2. Przygotowanie zadań
Gdy grupy są już rozlosowane, uczniowie siadają tak, aby móc ze sobą współpracować. Wszyscy dostają taką samą listę zadań do opracowania. Ważne jest aby angażował się każdy. To czego chcemy uniknąć, to sytuacja, w której pracuje jedna osoba, a cała reszta czeka na efekty (lub pracują wszyscy poza jednym uczniem, który „niczego nie ogarnia”). Aby temu zapobiec, zasady pomyślane są tak, że do samego końca nie wiadomo, kto będzie potem robił zadanie (o tym w punkcie 4). Bardzo istotna jest tu nasza rola we wspieraniu i uczeniu współpracy. Ze swojego doświadczenia wiem, że szczególnie młodsi uczniowie mają duże trudności gdy trzeba się „dogadać” z kimś spoza grona najbliższych kolegów i koleżanek. Wierzę, że trzeba „umieć radzić sobie” z każdym dlatego musimy naszym uczniom w tym pomóc.
3. Losowanie zadań z listy
Na losowanie grup i przygotowywanie zadań warto przeznaczyć całą pierwszą lekcję. Na kolejnej rozpoczynamy konkurs. Losujemy kolejno zadania, a kapitanowie zgłaszają chęć zrobienia ich przez grupę na tablicy. Punktację konkursową można ustalić dowolnie. Najprostszy wariant to plus 1 punkt za poprawne zrobienie, a minus 1 za brak lub błędne rozwiązanie. Gdy zgłosi się więcej niż jedna grupa można robić losowanie lub kierować się czasem zgłoszenia. Ta druga opcja może być nieco problematyczna ze względu na możliwe trudności ustalenia kto zgłosił się pierwszy – chyba, że użyje się narzędzi ICT i grupy będą się zgłaszać na przykład przez aplikację. Można zrobić też licytację. Grupy deklarują, że jakieś zadanie zrobią na przykład za 3 punkty – oczywiście przy błędnym rozwiązaniu 3 punkty są odejmowane. Ilość możliwości jest praktycznie nieograniczona i zależy tylko od naszej pomysłowości.
4. Losowanie przedstawiciela grupy
Koniecznie losowo wybieramy przedstawiciela grupy, która się zgłosiła. Gwarantuje nam to dbanie przez grupę o to aby każdy przypisany do niej uczeń „był w temacie” na 2 etapie zabawy, czyli przygotowywania zadań. Grupa musi bowiem zadbać by pracowali i rozumieli zadania wszyscy, bo każdy ma równą szansę na bycie wylosowanym. Sprzyja to uczeniu się od siebie nawzajem i zachęca do wysiłku, by zmaksymalizować szanse na zgłoszenie się do zadania i zdobycie punktów. Nasi uczniowie mają możliwość doświadczyć jakie korzyści ale i niedogodności związane są z pracą w zespole, a przy okazji uczą się umiejętności szacowania ryzyka i podejmowania decyzji bo w każdej turze grupa może punkty zyskać ale również stracić.
5. Nagrody
W trakcie konkursu prowadzimy widoczną dla wszystkich i uzupełnianą po każdej turze tabelę z punktami. Na koniec zabawy koniecznie nagradzamy naszych uczniów – czym, to już zależy od naszej decyzji. Ja rozdawałem oceny zgodnie z zasadami, że grupa która wygrała dostaje szóstki, grupa z drugiego miejsca – piątki i tak dalej. Oceny dostawali jednak tylko ci, którzy wyrazili taką chęć. Gdy współpracujemy z innymi, nie wszystko zależy wyłącznie od nas więc przypisywanie ocen każdemu „na sztywno” mogłoby być w niektórych przypadkach krzywdzące. Zdarzało się więc, że ktoś nie chciał wziąć piątki, a komuś innemu w tym czasie odpowiadało trzy. Oceny zresztą nie były tu najistotniejsze, a problem oceniania i „ocenozy” może być punktem wyjścia do niezwykle ważnej (i „dziejącej się” już w sieci) dyskusji. Ale to już temat na zupełnie inny wpis.


Dodaj odpowiedź do Zrób sobie pracę w grupach (część 1) – Sebedu.blog Anuluj pisanie odpowiedzi