Kategoria: Inspiracje
-

Bańki uniknąć!
Technologiczny rozwój z każdym dniem przyspiesza swój i tak szaleńczy już galop. Tymczasem szkoła po staremu niechętnie zauważa fakt, że świat do którego przygotowuje uczniów od dawna już nie istnieje. Bańka coraz szybciej się zamyka. Co zrobić by się przed nią uchronić i jaka jest rola nauczyciela w XXI wieku?
-

Pozdro dla „grypsujących”!
Jak co roku w marcu w jednej z moich szkół organizujemy Tydzień Nauki. W przygotowania tegorocznej edycji o noblistach znów zaangażowały się dziesiątki osób. Co tak naprawdę sprawia, że ludzie chcą brać udział w takich przedsięwzięciach? Kim są tytułowi „grypsujący”, a kim „spryciarze”? I z kim naprawdę warto „tworzyć rzeczy”?
-

Synergia
Równo rok temu pisałem o pięciu sprawach, o które trzeba zadbać organizując jakieś wydarzenie w szkole. Opowiadałem o Tygodniu Nauki, który okazał się być naszym małym wielkim szkolnym sukcesem. Dzisiaj po zrobieniu jego kolejnej edycji uzupełniam ten wpis o najważniejsze rzeczy nie tylko wtedy gdy robisz event – ale zawsze gdy z kimkolwiek razem pracujesz.
-

Newton, Feynman, elipsy i papierowe listy
Tworząc sierpniowy warszawski cykl postów, jeden z nich (o książce Hellera) napisałem „dla zmyłki” bo z tamtym wyjazdem łączył się jedynie czasowo. Dlatego niejako dla podtrzymania tradycji, w cyklu związanym z Oslo, też chcę napisać o niewielkiej książce, którą zabrałem do samolotu i z ołówkiem w ręce przebijałem się przez nią przebywając w norweskiej stolicy.
-

„No matter why you came, you will be richer when you leave”
Podróżując i zwiedzając różne miasta warto odwiedzać nieoczywiste i niebędące pierwszym turystycznym wyborem miejsca. Mogą się one okazać fantastycznymi odkryciami – tak jak Deichman Bjørvika, największa publiczna biblioteka w Norwegii – zaskakujące edukacyjne odkrycie mojego niedawnego pobytu w Oslo. Stąd już tylko krok do refleksji czym osobista edukacja jest – i czym powinna być.
-

O tym jak straciłem lekcję na czarne dziury
Fizyka. Poniedziałek. Zimno, szaro, za oknem deszcz, ciśnienie na poziomie bruku. Zaczynam temat o przeliczaniu jednostek. Będzie objętość, gęstość i masa. Demobilizacja i zmuła totalna. – Proszę pana! Bo ja widziałem taki program, że się w czarnych dziurach zatrzymuje czas! Gdyby Edmund Niziurski pisał swoją najbardziej znaną powieść dzisiaj, Alcybiades na pewno uczyłby fizyki…
-

To co najważniejsze
Na zakończenie roku szkolnego podchodzi do mnie uczennica i mówi rzecz, która zaskakuje mnie całkowicie. Rozumiem, że jako nauczyciel mam do zrobienia trochę więcej niż nauczenie przedmiotu ale to co słyszę staje się dla mnie azymutem w mojej całej szkolnej karierze. Bo ona mówi o tym, co w edukacji najważniejsze.
-

Be a Curie!
W ostatnim czasie bardzo mocno akcentuję na blogu inspirowanie w uczeniu. Wpis „Be a Curie” (kolejny z Warszawskiego cyklu) również odnosi się do tego problemu, a główną jego bohaterką jest oczywiście słynna polska noblistka. Wizyta w Warszawie nie mogła obyć się bez odwiedzenia poświęconego jej muzeum głównie z tego powodu, że (tu pozwolę sobie na
-

„Nieskończenie wiele wszechświatów”
Drugi post z serii związanych z niedawnym wyjazdem napisałem o „Nieskończenie wielu wszechświatach” trochę dla zmyłki – łączy się on z nim bowiem bardzo luźno. Książka Michała Hellera zdążyła przeleżeć na mojej półce niemal dwa lata zanim zabrałem się do jej przeczytania, a stało się to w Warszawie i w ten sposób nawiązuje jakoś do
-

„Park rozrywki” Kopernik
Na przełomie lipca i sierpnia wybrałem się na krótki wakacyjny wypad do Warszawy. Miasto samo w sobie jest tak piękne i różnorodne (do tego zwiedzane w bliskości rocznicy Powstania z 1944 roku), że już samo to wystarczyłoby na wypełnienie ram całego bloga, szczególnie, że rodzinną wycieczkę zrobiliśmy „z klucza” historyczno-naukowego. W mojej głowie narodziło się
-

Dlaczego warto zrobić Festiwal Nauki w szkole
Praktycznie każdy w pewnym momencie swojej nauczycielskiej kariery organizuje jakieś szkolne wydarzenia. W tym wpisie chciałbym podzielić się swoimi doświadczeniami i zachęcić cię do zorganizowania w swojej szkole czegoś co można nazwać Festiwalem Nauki. W zasadzie w każdej mojej szkole brałem udział w organizacji imprez, które można nazwać takim właśnie wspólnym określeniem. Impulsem był pomysł
-

5 spraw, o które trzeba zadbać, żeby zrobić udany event w szkole
Bez względu na to w jakiej szkole pracujemy i jakiego uczymy przedmiotu, zawsze przyjdzie taki czas, gdy zaczniemy organizować wydarzenia. Często szkolne eventy naznaczone są piętnem konieczności wypełnienia tabelek do awansu i jako takie już na starcie tracą na fajności, wierzę jednak, że nawet takie powszednie „stażowe” wydarzenia da się zrobić sensownie, ciekawie i atrakcyjnie
