-

Czy prawda, dobro i miłość obronią się same… przed AI?
Gwałtowny rozwój sztucznej inteligencji znacząco wpłynął na praktycznie wszystkie dziedziny życia i w naturalny sposób przyniósł pytanie, jak poradzi sobie ludzkość w obliczu wyzwań nowej rzeczywistości? Czy w XXI wieku uniwersalne wartości człowieczeństwa zachowają swoje znaczenie? Czym z AI może dziś „handlować” ludzkość? I czy prawda, dobro i miłość zdołają obronić się przed AI?
-

„Zjedz zupkę i… bądź cicho!”
W 1992 roku francuski spec od negocjacji Michel Ghazal napisał niewielką książkę, której podtytuł zdradza, że to „nowe spojrzenie na konflikty rodzice – dzieci”. Od tamtego czasu minęły ponad trzy dekady, które w nieunikniony sposób muszą sprowokować pytania, czy książka nadal jest aktualna i na ile „nowe spojrzenie” jest dzisiaj rzeczywiście nowe.
-

Winietka trochę inaczej (3/4) – Funkcje tekstowe w Excelu
Gdy ma się wielu uczniów zapamiętanie ich imion może być nie lada wyzwaniem, a warto się o to postarać bo to warunek konieczny do zbudowania relacji. Pomóc w tym mogą winietki, które zrobimy ściągając listę uczniów z dziennika i przetwarzając w Excelu – szybko i sprawnie, a efekt jest fantastyczny!
-

Synergia
Równo rok temu pisałem o pięciu sprawach, o które trzeba zadbać organizując jakieś wydarzenie w szkole. Opowiadałem o Tygodniu Nauki, który okazał się być naszym małym wielkim szkolnym sukcesem. Dzisiaj po zrobieniu jego kolejnej edycji uzupełniam ten wpis o najważniejsze rzeczy nie tylko wtedy gdy robisz event – ale zawsze gdy z kimkolwiek razem pracujesz.
-

Newton, Feynman, elipsy i papierowe listy
Tworząc sierpniowy warszawski cykl postów, jeden z nich (o książce Hellera) napisałem „dla zmyłki” bo z tamtym wyjazdem łączył się jedynie czasowo. Dlatego niejako dla podtrzymania tradycji, w cyklu związanym z Oslo, też chcę napisać o niewielkiej książce, którą zabrałem do samolotu i z ołówkiem w ręce przebijałem się przez nią przebywając w norweskiej stolicy.
-

„No matter why you came, you will be richer when you leave”
Podróżując i zwiedzając różne miasta warto odwiedzać nieoczywiste i niebędące pierwszym turystycznym wyborem miejsca. Mogą się one okazać fantastycznymi odkryciami – tak jak Deichman Bjørvika, największa publiczna biblioteka w Norwegii – zaskakujące edukacyjne odkrycie mojego niedawnego pobytu w Oslo. Stąd już tylko krok do refleksji czym osobista edukacja jest – i czym powinna być.
-

„Krzyk”
Nawet przelotna wizyta w tym mieście sprawia, że nagle oczywiste staje się dlaczego to właśnie tutaj Munch namalował „Krzyk”. Tak samo jasne jest, że to właśnie „te klimaty” najbardziej rezonują z umysłem osiemnastolatka, a to ten sam czas w którym mówimy na przykład o asymptotach. Egzystencjalne napięcie to tylko prosta tego konsekwencja.
-

O tym jak straciłem lekcję na czarne dziury
Fizyka. Poniedziałek. Zimno, szaro, za oknem deszcz, ciśnienie na poziomie bruku. Zaczynam temat o przeliczaniu jednostek. Będzie objętość, gęstość i masa. Demobilizacja i zmuła totalna. – Proszę pana! Bo ja widziałem taki program, że się w czarnych dziurach zatrzymuje czas! Gdyby Edmund Niziurski pisał swoją najbardziej znaną powieść dzisiaj, Alcybiades na pewno uczyłby fizyki…
-

„Jak sztuczna inteligencja zmieni twoje życie” i dlaczego nie za pomocą sprawdzianów robionych z Chatem GPT
Rozwój sztucznej inteligencji to jeden z najważniejszych tematów ostatnich, a także i następnych lat i jako facet pracujący w szkole nie mam innego wyjścia jak tylko się w tej materii orientować i wiedzieć co chcę o tym swoim uczniom mówić. Bardzo kompleksowa książka Marka Tłuczka nadaje się do budowania tej wiedzy o świecie doskonale.
-

Jesper Juul „O granicach”
Jak dbać o relacje z naszymi dziećmi? Jak stawiać im granice i z życzliwością mówić „nie”? Jak nie obarczać ich odpowiedzialnością za nasze decyzje i jak wpływać na ich zachowanie bez grożenia karą? O tym wszystkim pisze duński pedagog Jesper Juul w swojej książce „O granicach”, w książce którą powinien przeczytać każdy rodzic i nauczyciel.
-

Zawód specjalnego znaczenia czy specjalnej troski?
Po ostatnich zmianach w ministerstwie w sieci rozgorzała dyskusja o edukacji, na której, jak wiadomo, każdy się zna. Najgorętszy temat to podwyżki ale dużo mówi się też o pracach domowych i wielu innych szkolnych problemach. Jak kształtuje się w tej sytuacji wizerunek nauczycieli i czy na pewno cały ten hype wszystkim wyjdzie na dobre?
-

To co najważniejsze
Na zakończenie roku szkolnego podchodzi do mnie uczennica i mówi rzecz, która zaskakuje mnie całkowicie. Rozumiem, że jako nauczyciel mam do zrobienia trochę więcej niż nauczenie przedmiotu ale to co słyszę staje się dla mnie azymutem w mojej całej szkolnej karierze. Bo ona mówi o tym, co w edukacji najważniejsze.
