Kategoria: Refleksje
-

Wdzięczność, czyli o tym, co się w życiu „musi” robić
Ten noworoczny post napisałem zaraz po szkolnej wigilii, która kolejny raz pchnęła mnie do zastanawiania się nad szkołą i niezwykłymi spotykaniami w niej z młodymi ludźmi. Dziś więc o tym co najważniejsze. O pracy i wdzięczności, o byciu na swoim miejscu i o tym, co się w życiu „musi” robić.
-

Godziny ponadwymiarowe, czyli przemierzając systemowy Matrix
„Godziny ponadwymiarowe” to tak samo obraźliwa fraza jak kiedyś „kredyt fe frankach”. Dlaczego prawne aspekty systemu edukacji są tak nielogiczne i nieracjonalne? Kto ma rację, w wywołanym ostatnim ministerialnym „kwiatkiem”, sporze rodziców i nauczycieli o szkolne wycieczki? Dlaczego naprawdę łączy się etaty? I jak sprawnie poruszać się w systemowym Matriksie?
-

Bańki uniknąć!
Technologiczny rozwój z każdym dniem przyspiesza swój i tak szaleńczy już galop. Tymczasem szkoła po staremu niechętnie zauważa fakt, że świat do którego przygotowuje uczniów od dawna już nie istnieje. Bańka coraz szybciej się zamyka. Co zrobić by się przed nią uchronić i jaka jest rola nauczyciela w XXI wieku?
-

Zawodowe szczęście nauczyciela
Na koniec roku szkolnego parę słów o tym, co wypełnia szkolną rzeczywistość. O czymś, czego nie da się znaleźć w żadnym innym zawodzie, a co sprawia, że, pomimo całego swojego dziadostwa, dla niektórych szkoła jest miejscem, w którym chcą spędzać swoją codzienność. I o tym, czym jest zawodowe szczęście nauczyciela.
-

Gospodarka rabunkowa
W szkolnej rzeczywistości powoli wchodzimy w fazę poszukiwania nauczycieli, którzy w kolejnym roku wypełniliby ogromną (przynajmniej statystycznie) ilość wakatów. Są szkoły, które na dane stanowiska szukają ludzi cały czas. Pojawia się więc pytanie, co w tej sytuacji nie gra i jak można temu zaradzić. A odpowiedź może być bardzo zaskakująca.
-

Pozdro dla „grypsujących”!
Jak co roku w marcu w jednej z moich szkół organizujemy Tydzień Nauki. W przygotowania tegorocznej edycji o noblistach znów zaangażowały się dziesiątki osób. Co tak naprawdę sprawia, że ludzie chcą brać udział w takich przedsięwzięciach? Kim są tytułowi „grypsujący”, a kim „spryciarze”? I z kim naprawdę warto „tworzyć rzeczy”?
-

Złota era humanizmu
Szybki rozwój technologii wiele razy przeformatowywał społeczeństwa. Nie inaczej jest w przypadku AI ale tym razem zmiany są głębsze i bardziej powszechne. Jak radzi sobie szkoła w nowej sytuacji? Czego powinna uczyć aby nadążyć za współczesnością? Jak zachować tożsamość człowieczeństwa i czy absolutna dominacja AI może przynieść jakieś pozytywne skutki?
-

Szczedryk szczedryk, szczedriwoczka
Ten wpis miał być o czymś zupełnie innym ale życie samo narzuca to, co w danym momencie najistotniejsze. Pewne wydarzenie ze szkolnej wigilii sprawiło, że cały noworoczny wpis poświęciłem naszym ukraińskim uczniom. Co zmieniło się po przeszło tysiącu dniach wojny i jak to wpłynęło na nasze społeczeństwo? Na polsko-ukraińskie społeczeństwo.
-

Polonistkom się ulało
Zakończyły się próbne egzaminy ósmoklasisty. Chwilę wcześniej zakończyły się próbne matury. Jak co roku poloniści i matematycy dostali do domu wsad kilkudziesięciu wielostronicowych prac do sprawdzenia. A inni nie. W Internecie pokrywka podskakuje na bulgoczącym garnku, a poczucie zawodowej nie-sprawiedliwości sprawia, że po raz kolejny ludzie zadają sobie pytanie o sens.
-

You are enough
Mam takie powiedzenie, że dzieci różnią się głównie rodzicami. Prawdopodobnie usłyszałem je gdzieś lub przeczytałem, ale utożsamiam się z nim tak bardzo, że traktuję je jak swoje własne. Znam też inne, którego nie znoszę. Fajnie brzmi i łatwo w nie uwierzyć bo przecież „the sky is the limit” – tylko że to nieprawda.
-

In Gen Z We Trust
„Kiedyś to było, teraz to nie ma…” Dawniej Zetki tak nie irytowały, a o Alfach to w ogóle nawet nikt jeszcze nie słyszał. Dziś wkurza nas ich stosunek do szkoły, pracy, obowiązków i hierarchii. Ale czy w rzeczywistości nie przeszkadza nam to, że są inne niż my i że, o zgrozo! są pozbawione naszych kompleksów?
-

Bądź tą zmianą
Każdy rok szkolny zaczyna się „noworocznym” optymizmem, po którym zawsze następuje nieuchronna erozja i zniechęcenie. Szkoła zaczyna boleć uczniów, ich rodziców i samych nauczycieli. Jaki jest „klucz” do zrozumienia i ogarnięcia tej rzeczywistości? Czy kolejne edukacyjne rewolucje mogą przynieść spodziewane efekty? I czy mamy coś oprócz naszej „powszedniej”, siermiężnej szkoły?
