Sprawdzianoza

Ostatnie tygodnie przed dłuższym wolnym w szkole to nie najłatwiejszy okres. Już za chwilę poczujemy świąteczny nastrój i złapiemy (a przynajmniej będziemy tego próbować) trochę oddechu podczas tej niewątpliwie zasłużonej, a czasem wręcz wyharowanej, zimowej przerwy. Niestety, często ostatnie dni przed upragnionym odpoczynkiem potrafimy zamienić sobie i innym w, najoględniej mówiąc, niezupełnie komfortowy czas.

Nie traktujmy wszystkiego tak bardzo serio

Pierwsza część roku szkolnego, która kończy się świąteczną przerwą, zawsze jest wymagająca. Pracy jest sporo, a wolnych dni nieprzesadnie dużo. Do tego im bliżej końca roku tym bardziej ponuro i ciemno. Atmosfera w tym czasie potrafi zgęstnieć – i (trzeba to jasno powiedzieć) jest to najzupełniej normalne. Warto wtedy pamiętać skąd się to wzięło i zwyczajnie zrobić krok wstecz. Ludzie są różni – a teraz są szczególnie zmęczeni. Może nie trzeba wszystkiego brać aż tak bardzo serio?

Przedświąteczna „sprawdzianoza”

Ciągle pędzimy. A jak wyliczymy sobie jeszcze, że damy radę skończyć jakiś dział przed świętami, to biedni my, nasi uczniowie i wszyscy dookoła. Wszyscy pod koniec grudnia gonią resztką sił i próbują w sensownej formie doczekać wolnego, a my w tym czasie trachhhh! – wjeżdżamy z wielkim sprawdzianem trzy dni przed Wigilią.

Mnie samemu, przyznam uczciwie, zdarzało się czasem zapadać na taką chorobę. Pozamykam wszystko przed świętami, myślę sobie, narobię sprawdzianów, nawystawiam ocen, będzie dobrze. Tylko, że jak każdy nauczyciel wpadnie na podobny pomysł, to się w ostatnich dwóch tygodniach robi nieprawdopodobna „sprawdzianoza”. Kontrola podstawą zaufania! Prawda?

Po prostu zwolnijmy

Jeżeli my jesteśmy zagonieni, zmęczeni i potrzebujemy oddechu, to możemy być pewni, że tym bardziej dotyka to naszych uczniów. Oni też zmagają się ze swoimi problemami i konfliktami i niewielu rzeczy (przynajmniej teraz) potrzebują bardziej niż świętego spokoju. Zwolnijmy. Nic się nie stanie jeśli damy złapać ludziom wokół siebie (i sobie samym) oddech. Sprawdzian tak czy tak zdążymy zrobić – i oceny też wystawimy. Ale może, szczególnie teraz, jako dorośli ludzie powinniśmy pomyśleć o tym jak wprowadzić wokół siebie spokój i poczucie bezpieczeństwa? I wtedy będzie najlepiej – bo będzie po prostu normalnie.

Ostatnie komentarze:

Jedna odpowiedź na “Sprawdzianoza”

  1. Awatar Zawodowe szczęście nauczyciela – Edukacyjny.blog Seb Janczy

    […] szkoła jest odizolowaną od rzeczywistości „Osadą”?, Największy problem systemu edukacji, Sprawdzianoza, czy też ostatnio w Polonistkom się ulało, ale pomimo tych „plusów ujemnych” to jedyne […]

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do Zawodowe szczęście nauczyciela – Edukacyjny.blog Seb Janczy Anuluj pisanie odpowiedzi


Posted

in

by

Tags: