Bez względu na to w jakiej szkole pracujemy i jakiego uczymy przedmiotu, zawsze przyjdzie taki czas, gdy zaczniemy organizować wydarzenia. Często szkolne eventy naznaczone są piętnem konieczności wypełnienia tabelek do awansu i jako takie już na starcie tracą na fajności, wierzę jednak, że nawet takie powszednie „stażowe” wydarzenia da się zrobić sensownie, ciekawie i atrakcyjnie dla uczniów.
Na podstawie własnych doświadczeń związanych z organizacją i współorganizacją kilku wydarzeń w różnych szkołach (pamiętając o wszystkich zwycięstwach i porażkach) wytypowałem pięć najważniejszych spraw o które warto zadbać, by jak najbardziej zwiększyć swoje szanse na końcowy sukces.
1. Znajdź partnerów i sojuszników
Nawet najbardziej kreatywne pomysły na niewiele się zdadzą, gdy działasz w pojedynkę. Aby zrobić naprawdę dobre wydarzenie, które wciągnie dużą liczbę uczniów musisz znaleźć partnerów – ludzi, którzy zrobią je razem z tobą i zwiększą skalę twojego przedsięwzięcia. Jak to zrobić? Pracując z wieloma różnymi osobami przekonałem się, że najlepsza jest rozmowa – jednominutowe spotkanie face-to-face, podczas którego przedstawiasz komuś pomysł, przekonujesz do swojej wizji i werbujesz do swojej drużyny. To sposób o niebo skuteczniejszy niż wysyłanie zbiorczaka przez e-dziennik.
2. Komunikacja
Mam już partnerów – i co dalej? Komunikacja, komunikacja i jeszcze raz komunikacja. Ile świetnych pomysłów nie wypaliło lub zostało zmiażdżonych krytyką tylko dlatego, że nikt nie wiedział o co chodzi! Precyzyjny przekaz informacji to absolutny fundament dobrej współpracy. Świetnie do tego sprawdza się grupa na Whatsappie. Ważne jednak by zawierała konkretne, jasne informacje: harmonogram, osoby odpowiedzialne, postęp przygotowań. Żadnego gadania o nieistotnych kwestiach. Od tego jest ta druga, plotkarska, grupa. Bo jest, prawda?
3. Zaangażuj jak najwięcej uczniów
No właśnie, wydarzenia są dla uczniów. Wszystko jedno czy robisz warsztaty, konkursy, gry czy przedstawienia – musisz wciągnąć ich do tego jak najwięcej. I najlepiej jeśli nie będą biernymi odbiorcami, a czynnymi współorganizatorami całego zamieszania. Jak ich zdobyć? Osobiście przekonaj ich do swojego pomysłu. Masz także partnerów, którzy zrobią to samo rozszerzając w ten sposób obszar waszego działania. Nie ma nic fajniejszego niż zaangażowani uczniowie, czujący odpowiedzialność za swój kawałek układanki.
4. Promocja
Jeżeli chcemy, aby inni dowiedzieli się o naszym wydarzeniu musimy je promować, w przeciwnym wypadku część osób nawet go nie zauważy! Promocja to konieczność od której nie uciekniemy. Jak ją robić? Zacznij od ustawienia wydarzenia na facebooku i regularnych wpisów reklamujących twój event. Zadbaj o motyw graficzny i konsekwentnie się go trzymaj. Poproś kółko filmowe, radiowe, twórców gazetki o stworzenie podcastów i artykułów. Warto też pomyśleć o reklamowych gadżetach. Drobne upominki takie jak ołówek z logo wydarzenia nie kosztują dużo i z reguły da się je sfinansować ze szkolnych funduszy.
5. Przygotuj się porządnie
Last but not least – a właściwie to powinien być punkt pierwszy. Przygotowanie! Wydarzeń nie można robić na tak zwaną aferę. Warto już we wrześniu zrobić „rozkład jazdy”, a potem spokojnie realizować kolejne punkty założonego planu. Musisz wiedzieć co chcesz zrobić i jak chcesz to zrobić. I musisz mieć na wszystko czas. Nawet najlepszy pomysł zwyczajnie nie wypali gdy nie będzie poparty solidnym przygotowaniem.
Istotnych spraw oczywiście jest dużo więcej. Zależą one też od tego jakie wydarzenia organizujemy, z kim je robimy i w jakiej szkole. Myślę jednak, że tych pięć jest najistotniejszych i wspólnych dla wielu szkolnych imprez.
Po roku, gdy Tydzień Nauki stał się imprezą cykliczną dopisałem jeszcze trzy, szczególnie istotne, punkty. Zapraszam Cię do przeczytania o nich w poście Synergia.


Dodaj komentarz